Mecz o honor Ukrainy

Piszę pod wrażeniem wczorajszego meczu Anglii z Ukrainą. Generalnie raczej rzadko kibicuję, ale emocje rozumiem. Plemienność, bycie razem, my kontra oni, substytut wojenno-bitewny. Ok, działa na naszego wewnętrznego dzikusa. Dowodem tego, że pomysłodawca gry trafił w dziesiątkę niech będą choćby zarobki piłkarzy… Tylko ten fakt już o czymś świadczy, a jak jeszcze dołoży się do tego okołomeczowe zabawy zwane popularnie ustawkami kiboli oraz obserwowane od jakiegoś czasu ogólnonarodowe poruszenie pod kryptonimem Euro 2012, to wtedy… wtedy w pełni widać, jak bardzo nieodwzajemniona jest nasza miłość do piłki nożnej!

Ok, przyznam Wam się do czegoś. Nie kibicuję „naszym”, bo w nich po prostu nie wierzę. I mam dosyć powtarzania, jak to w zamierzchłych czasach na Wembley… dosyć śpiewania „Nic sie nie stało!”. Stało się. Po raz kolejny przegrali. Nie znam się na sprawach technicznych, nie roztrząsam przyczyn, nie szukam winnych ale potrafię odróżnić dobre widowisko od kiepskiego spektaklu. Jeśli aktorom się po prostu nie chce, to widać. Tak, jak to było w meczu z Czechami – nasi dzielni chłopcy wyszli na boisko, starali sie przez pierwsze piętnaście minut, potem zabrakło im chęci (siły? kondycji? woli walki?) i odpuścili. Przegraliśmy z przeciwnikiem, którego nawet się specjalnie nie obawialiśmy, na własnym boisku, nowym stadionie, przy dopingu 32 tysięcy gardeł… Przepraszam, ale jak tu krzyczeć „Nic sie nie stało!”?

Do tego jeszcze wczorajsza potyczka Ukrainy z Anglią. Piękny mecz, przegrany dla gospodarzy, tak jak ten między nami i Czechami. Ale jak przegrany! W wielkim stylu. Parafrazując wielu rodzimych klasyków „Ukraina odniosła moralne zwycięstwo”. To jej kibice mogą być dumni ze swojej drużyny. Grali do końca, biegali za piłką, nie trwonili czasu na towarzyskie pogawędki. Widać było pełne zaangażowanie. Ukraińska drużyna zrobiła wszystko, co w jej mocy by awansować do dalszego etapu gry i… nie udało się.  Jednak ja, jako widz tego festiwalu sportu mogę powiedzieć:

Dziękuję, za piękne przedstawienie… Ukraino! Zagraliście o honor i zwyciężyliście.

Chwała bohaterom.

A na pocieszenie…

Internauci już wiedzą dlaczego Polacy nie wyszli z grupy. Po prostu dlatego, ze jesteśmy gościnni, to nasza impreza, nasza grupa i nie wypada, by gospodarz wychodził w trakcie. Zatem zostaliśmy 🙂

O, sędzia odgwizdał koniec! Zatem koniec.

Złoto Usta

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s