Zimowych dni bałwany

ImageCzłowiek jak wiadomo pochodzi z Afryki. Konkretnie – ze wschodniej Afryki, z okolic zbliżonych do okołozwrotnikowych. I choć przodkowie Europejczyków kolebkę ludzkości opuścili dawno, że ho-ho, na swej historycznej drodze krzyżując się co prawda (dobrowolnie lub pod przymusem) z rodowitym, przyzwyczajonym do zimna  Europejczykiem – człowiekiem neandertalskim, powtarzam wszem i wobec – człowiek nie jest stworzeniem zimnolubnym! I mam na to liczne dowody! A trzy najważniejsze nawet wymienię:

Po pierwsze – czy jesteśmy porośnięci cieplutkim futrem podbitym warstwą podszerstka? Niektórzy, wyjątkowo bujnie wyposażeni przez naturę mężczyźni może tak, ale w naszym coraz bardziej super-hiper industrialnym społeczeństwie kudłate samce powoli przechodzą do historii…

Po drugie – ręka w górę, kto lubi jak „strasznie marzną mu paluszki”? Taki na przykład styczniowy poranek spędzany cierpliwie na przystanku autobusu, który powinien przyjechać, otworzyć drzwi, wpuścić nas do ciepłego wnętrza i zawieść grzecznie do pracy. Ale nie przyjeżdża, ponieważ… utknął w zaspie/z powodu zimna nie odpalił/wpadł w poślizg, bo zima znowu zaskoczyła drogowców… A paluszki marzną… Nawet Kubuś Puchatek by się wściekł! nie mówiąc o nagiej afrykańskiej małpie. Dobrze, że są choć ciepłe walonki…

Po trzecie – ile razy mieliście grypę w środku lata? Raz? Może dwa? Trzy – to już trzeba sobie szanowni zbadać odporność! A w zimie? Grypka? Przeziębionko? Anginka? Cherlanie i siąpanie z każdej strony. Bliźni dmuchają w chusteczki z odgłosem trąb jerychońskich, kaszlą na nas, prychają i przekazują oślizłe swe mikroby. Trzymasz się cały listopad, w grudniu też dajesz radę (choć rodzina zaległa), w końcu poddajesz się w styczniu, bez sił zalegając w pościeli. A tu terminy gonią, szef wściekle napiera na słuchawkę… no po prostu raj!

I żadna gwiazdka, narty, sanki i lepienie bałwana nie przekonają mnie, że zima jest fajna! Prezenty to ja kochani wolę na Dzień Dziecka, pagórkowaty krajobraz podczas letnich eskapad w góry, a bałwany na letniej plaży!

Z zimowym pozdrowieniem

Zmarzło-Usta

 

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s