Życie to krótki sen

motylDziś nieco refleksyjnie bo i temat do refleksji skłania. Otóż 30-tka stuknęła mi już czas jakiś temu i tu mnie boli, tam mnie strzyka (jak mówi mój kumpel Maciej – syndrom SKS, czyli „starość, k…wa starość”). I choć nie jestem nawet jeszcze w połowie dziesięciolatki do 40-tki, to coraz częściej łapię się na tym, że pewne rzeczy to już nie moja bajka. Dozwolone do lat osiemnastu i tyle.

Ot choćby ostatnio – jadę sobie samochodem obok mego liceum, z którego wychodzi na oko osiemnastoletni właśnie drągal, z długimi włosami, w białej koszuli, marynarce i bojówkach moro (!). Pierwsza myśl – matura. Druga – dziwny zestaw maturalnego odzienia. Trzecia – ciekawe jaki dziś przedmiot zdają, skoro mnie tam nie ma. Czwarta – hmmmm, nie znam typa, dziwne, przecież jest z mojej szkoły. Wreszcie olśnienie – no tak, szkoła moja, ale czasy nie moje. Na upartego, gdybym była niegdyś frywolną nastolatką, dziś mogłabym być mamusią takiego maturzysty. Bywa i tak. Młode matki zawsze w modzie. Zacytowany strumień świadomości trwał oczywiście jakieś pół sekundy (stary dobry umysł jeszcze jakoś działa), niemniej jednak po raz kolejny boleśnie uświadomił mi, że osiemnaście lat już mi minęło.

Podobne sytuacje spotykają mnie coraz częściej – a to w rozmaitych instytucjach ludzie zwracają się do mnie na „Pani” zamiast: „A Ty tu stoisz sama dziewczynko, czy czekasz na mamę?”, a to młodociany sąsiad na moje „Cześć” odpowiada „Dzień dobry”, a to ciuchy w młodzieżowym sklepie się na mnie nie dopinają, a dopięte więcej dotkliwie uwidaczniają, niż litościwie maskują… I to wszystko mimo atakującej nas od wielu lat radosnej kampanii wiecznej młodości i życia bez końca, co to nie zacina się po 40-tce, tylko oferuje nam pierwszą, drugą a potem nawet i trzecią młodość. Wiecie co – młodym to można być duchem i do samego zejścia, ale biologii człowiek nie oszuka. Jedyne, co mnie pociesza, to wizja wesołego staruszka, który jesień życia spędza szczęśliwy na plaży pod palmą. W końcu zapracował uczciwie na swą wysoką emeryturę z drugiego filara w skrócie zwanego OFE, to ma!

I tym optymistycznym akcentem – kończymy.

Wasza Stara ale Jara Złoto Usta

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s