Jestem Europa i głęboko się niepokoję

samolotPrzepraszam, nie mogę się powstrzymać – nosi mnie od wczorajszego popołudnia. Jeszcze wczoraj rano myślałam sobie, że coś cicho się zrobiło o Ukrainie. A tu proszę – spokojnie jak na wojnie: tu p…lnie, tam p…lnie. Przy okazji strącając samolot z 300 niewinnymi osobami na pokładzie.

Rosyjski system naprowadzający rakiety typu ziemia-powietrze ma system identyfikacji zero-jedynkowy: albo swój, albo wróg. Przy czym wróg, to każdy samolot, który nie jest maszyną rosyjskiego lotnictwa, czyli samoloty obcych wojsk oraz cywilne – nawet rosyjskie. Taka tam odwieczna filozofia wyrażająca się w słowach „ludiej u nas mnogo” (kto to powiedział? czy przypadkiem nie wujaszek Stalin?). Efekty widzimy w postaci szczątków pasażerskiego Boeinga 777 rozrzuconego nad wschodem Ukrainy. Ale według rosyjskich mocodawców tzw. separatystów „to wszystko byli szpiedzy”. Zadziwia mnie, skąd Holandia miała tylu szpiegów, w tym prawie setkę dzieci…

Zastanawiam się, co teraz zrobi Europa. Krym przebolała (gdzie Rzym a gdzie Krym), agresję rosyjską pod płaszczykiem bratniej pomocy powstańcom gnębionym przez faszystowski rząd w Kijowie też (w końcu to Rosja ma ropę i gaz). Co zrobi teraz? Co uczyni Holandia? Czy Niemcy pozwolą dalej pluć sobie w twarz, radośnie oznajmiając, że pada deszcz? A nasi politycy? Znowu samotnie pobiegną na Wschód wymachując szabelką? Nie wiem. To wszystko jest bardzo trudne. Nie ma nawet pewności, kto tę piekielną rakietę wystrzelił. Choć logika wskazywałaby jednak, że były to zielone ludziki zaopatrujące się w sklepie z artykułami z demobilu. Z jednej strony powinniśmy reagować, bo jak przejdą po wschodnim sąsiedzie i nikt nie zaprotestuje, to potem przyjdą po nas. W końcu „kurica nie ptica, Polsza nie zagranica”. Zapewniam, że w tej kwestii nic się w Rosji nie zmieniło. Z drugiej eskalacja konfliktu skończy się tak samo…

Na razie pozostaje nam wyrazić głębokie zaniepokojenie. Co też w imieniu Europy czynię.

Wasza Zdenerwowana Złoto Usta

Na razie pozostaje wyrażenie głębokiego zaniepokojenia

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Publicystycznie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s