Sierpień, czyli cisza, spokój i absolutnie nic się nie dzieje

rejs Klawiatura mnie uwiera, głowa boli, palce swędzą! Znak, że czas coś napisać na blogu. Jednak o czym tu pisać, skoro nic się nie dzieje? Zastanawialiście się kiedyś, jakie ciężkie życie ma felietonista? MUSI napisać kolejny tekst do dnia X miesiąca Y. Znaków dokładnie tyle-a-tyle. Ma się to-to dobrze czytać, powinno być spójne tematycznie, lekkie stylistycznie, najlepiej nieangażujące emocjonalnie, za to zabawne. Taki mini-artykulik, idealny do przejrzenia na przykład w poczekalni u dentysty.

A tu tymczasem… W głowie pusto, na świecie nie dzieje się nic, czego można się uczepić (co tam wojny, katastrofy naturalne, pełzające epidemie – tematy są, tylko kaliber spraw mało lekki jakoś), sezon ogórkowy, skandale obyczajowe przycichły, bo celebryci wyjechali na wakacje. Nikt nikomu cycków nie pokazuje, do portfela nie zagląda, brudów nie wywleka. Posłowie nawet unikają dziennikarzy jak ognia. Wiadomo – rzecznik partii na urlopie, SMSów z instrukcją rano nie wysyła, nie wiadomo co mówić napotkanym pismakom. Ktoś tam wjedzie w turystów na Monciaku, ściągnięty naprędce z plaży ekspert wypowie się w temacie poczytalności kierowców, zbankrutuje jakieś rosyjskie biuro podróży, w zbożu pojawią się tajemnicze kręgi. Telewizornia ponownie nada Stawkę większą niż życie i pierwszą serię CSI: Kryminalnych zagadek Las Vegas.

Nuda Panie! Nic się nie dzieje. Jak w polskim filmie. Słowem: sierpień!

Ja się cieszę, że jest sierpień. Lubię ciszę i spokój. Klienci na urlopach, okazje w sklepach, śliwki na drzewach dojrzewają… Zen po prostu. I nawet, jeśli trochę nudnawo, nawet jeśli brakuje nam podniet i nowych wyzwań intelektualnych, czasem także tematów do opisania, apeluję: korzystajmy z sierpnia! Szybko przeminie, po nim zaś przyjdzie pracowity wrzesień. Szef wróci z wakacji z nowymi pomysłami, dzieci powloką się smutno do szkół, posłowie, gwiazdy i reszta żądającego naszej uwagi świata dostarczy tyle wątpliwej rozrywki, że jeszcze zatęsknimy za leniwym, niewymagającym, nieangażującym nas, najnudniejszym ze wszystkich miesięcy  -sierpniem.

Wasza Nieco Rozleniwiona Złoto Usta

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Literacko, Publicystycznie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s