Dzień Niepodległości

pilsudski2[1] 11 listopada – Dzień Niepodległości. Ciekawe, czy obchody tego radosnego święta kolejny raz uwieńczone zostaną rytualnym spaleniem tęczy na Placu Zbawiciela w Warszawie? Wszak tęcza (jak powszechnie wiadomo) nie jest symbolem nadziei, różnorodności, radości i pogodnego nieba, które nastaje po każdej burzy. Tęcza równa się: geje, lesbijki, chora tolerancja dla inności wszelakiej. Tego prawdziwy Polak (katolik, bo każdy Polak to katolik!) nie ścierpi. Musi sobie ulżyć. A nic tak dobrze nie robi na frustrację, jak palenie tęczy, prawda?

Geje i lesbijki to Żydzi Anno Domini 2014. Uwielbiam oburzenie, z jakim nasi bogoojczyźniani specjaliści od patriotyzmu reagują na każdą wzmiankę w literaturze i prasie światowej na temat antysemityzmu w Drugiej Rzeczpospolitej oraz denuncjowania Żydów podczas II Wojny Światowej, kieleckiego pogromu, wydarzeń w Jedwabnem etc. Wszak każde dziecko wie, że Polska zawsze była krajem tolerancyjnym. Owa tolerancja była praprzyczyną, dla której to właśnie w Polsce Piastów i Jagiellonów osiadło tak wielu starozakonnych… To prawda – za czasów Kazimierza Wielkiego i importowanych z Litwy Jagiellonów Polska słynęła tolerancją religijną. Wystarczy jednak poczytać (jakże wyśmiewaną ostatnio) Trylogię Sienkiewicza, by zorientować się, że religijna tolerancja przeminęła niczym złoty wiek wraz ze śmiercią ostatniego króla z dynastii Jagiellonów. Potem było tylko gorzej. Akumulacja nienawiści to okres międzywojenny – getta ławkowe, bicie żydowskich dzieci na ulicach (o czym przejmująco pisał Korczak). Oczywiście naszych Żydów wymordowali Niemcy, za ratowanie Żydów rozstrzelanie groziło nie tylko osobom bezpośrednio zaangażowanym, także ich bliższej i dalszej rodzinie, a mimo to Polacy zasadzili najwięcej drzewek w Jad Vashem – wszyscy to wiemy. Równocześnie jednak, obok ludzi wielkich, nasz wielki-mały naród dosyć powszechnie ujawnił swoją brzydszą twarz – denuncjowanie Żydów i ukrywających ich Polaków było niestety powszechne. Często dla korzyści majątkowej (ach ta paskudna pszenno-buraczana zawiść), czasem zupełnie bezinteresownie. Skąd ten brak solidarności? Przyczyny są nieoczywiste, ale jedna przetrwała do dziś:

Solidarność wobec obcych nie obowiązuje!

A Żydzi są obcy. Tak, jak geje, lesbijki, ateiści, lemingi, lewacy i wyznawcy latającego kościoła spagetti. To zresztą działa w obie strony – dla tych, co serce mają po lewej stronie, obcym jest „katol”, pisior, prawicowiec, narodowiec i zwolennik teorii o spisku smoleńskim. A przecież wszyscy razem mieszkamy w jednym kraju, aktualnie między Bugiem i Odrą. Pod tym samym niebem, na tej samej ziemi. Mówimy jednym językiem, posługujemy się tymi samymi archetypami – orzeł biały, biało-czerwona, husaria, legiony, Mazurek Dąbrowskiego, Jan Paweł II, Wałęsa. Jednych z nas kręci to bardziej, innych mniej, ale większości z nas nie pozostawia obojętnymi. A obcy? Inny? Każdy z nas jest obcy, ponieważ każdy jest nieodgadnioną zagadką dla pozostałych. Wszyscy, choć podobni, jesteśmy inni. Różni nas choćby niepowtarzalny zestaw genów. Jednego te geny czynią blondynem, innego brunetem, jednego kobietą, drugiego mężczyzną. Jednego heterykiem, drugiego homoseksualistą. Jednego Słowianinem, drugiego Żydem. Czysty przypadek uczynił cię tym, kim jesteś.

Warto o tym pamiętać w dniu, w którym wszyscy razem możemy świętować niepodległość. Także inni i obcy. Bo inny i obcy jest każdy z nas.

Wasza Inna i Obca Złoto Usta

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Publicystycznie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s