300 tysięcy ofiar

phuket-island-3 Miało być o „Drachu” Twardocha (przeczytałam zarywając to i tamto, nadal krąży w moich żyłach), ale recenzję zostawię sobie na później. Będzie o tym, czy 300 tysięcy zabitych to dużo, czy mało.

26. grudnia 2004 roku. Ludzie świętowali Boże Narodzenie. Ziemia zakaszlała. Prawdą jest, że kaszel złapał Matkę Ziemię potężny – 9,1 w skali Richtera. Hipocentrum trzęsienia znajdowało się 30 km pod dnem Oceanu Indyjskiego. Wzbudziło ono fale tsunami, które uderzyły m.in. w bardzo zaludnione, chętnie odwiedzane przez turystów wyspy Indonezji i Tajlandii.

Zginęło około 300 000 ludzi. Może więcej. Miliony straciły dach nad głową, miejsca pracy, cały dobytek. Straszliwa katastrofa dla rodzaju ludzkiego. Dodajmy, nie bez zgryźliwości – katastrofa tym większa, że w skutek morderczej fali życie utraciło wielu wypoczywających na wyspach Europejczyków. Jakoś śmierć białego człowieka zawsze dotyka nas bardziej, prawda?

Dlaczego zginęło tak wielu i czy naprawdę 300 tysięcy ofiar to dużo?

Prawda jest taka, że kaszel Matki-Ziemi zabił aż tylu, ponieważ na wybrzeżach Oceanu Indyjskiego panuje przeludnienie. Dlatego kilkaset tysięcy osób znalazło się na torze kolizyjnym z morską falą.

Ludzi na ziemi jest 7 miliardów. Ta liczba stale rośnie, bo niestety rozmnażamy się bez opamiętania jak szczury, karaluchy i wszelkie inne ziemskie przekleństwa nastawione li tylko na wyniszczanie zasobów. Dostaliśmy zresztą do tego prawo od istoty wyższej (podobno takowa istnieje):

Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi.

(Biblia Tysiąclecia)

Z owego prawa chętnie korzystamy. A jak jest nam za ciasno, definiujemy wroga, „innego”, wyciągamy bomby, spluwy, maczety, pałki, czy co tam kto ma i robimy wokół siebie więcej miejsca.

Taki fajny mechanizm zabezpieczający przed przeludnieniem wbudowała nam natura. Albo Bóg – jak kto woli.

A jest nas już 7 miliardów…

Wasza Złoto Usta

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Publicystycznie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s