Co z tymi uchodźcami?

banksyW lipcu pisałam o tym, że boję się upadku Zachodu. Wraz z rozwojem sytuacji, nazwijmy ją „wokółimigracyjną”, obawiam się go coraz bardziej. Tego, że za kilkanaście, kilkadziesiąt lat dobra, stara Europa całkowicie zmieni swoje świeckie, przyjazne i syte oblicze. Czyja to będzie wina? Czasów wina. Nierówności dochodów wina. Demografii wina. Sprawiedliwości dziejowej wina. Itd., itp. Przyczyn (jak zwykle) będzie mnóstwo. Efekt taki, jakiego ludzka cywilizacja doświadczała już nie raz – Rzym padnie, nastaną rządy nowych barbarzyńców (przypominam, że gdy upadało Cesarstwo Rzymskie barbarzyńcami byliśmy także my, mieszkańcy Europy Środkowej). Możemy się oczywiście próbować bronić – np. wsadzić na statki wszystkich muzułmanów i wywieźć ich na Bliski Wschód, co sugeruje George Firedman. Możemy to zrobić. Tyle, że to bezcelowe – ratunek na czas krótki. W dłuższej perspektywie Europa z jej sekularyzmem, humanitaryzmem i poszanowaniem odmienności znajdzie się w defensywie. Albo podejmie walkę, odchodząc od idei oświecenia w sposób radykalny.

Ta druga opcja też mnie przeraża. Oznacza powrót starych demonów. Nacjonalizmy. Radykalizację. Agresję. Nienawiść po prostu. Na razie skierowaną w stronę „obcych”. Potem także do siebie nawzajem. Europejczyk europejczykowi na powrót wilkiem się stanie. A widać już pierwsze jaskółki opcji numer dwa.

Politycy tzw. głównego nurtu, organizacje broniące praw człowieka i humanitarnie nastawieni publicyści oraz zwykli szarzy ludzie z sercem bardziej po lewej stronie jeszcze się sprzeciwiają nastrojom, jakie zaczynają nad nami panować. Jeszcze. To piękne i chwalebne, tyle że może okazać się kompletnie nieskuteczne, ponieważ humanitaryzm nie bierze pod uwagę jednej ważnej kwestii – ludzkiej natury.

Co myślisz, gdy widzisz relacje z budapesztańskiego dworca, okupowany przez setki koczujących na nim uchodźców z Syrii? Co czujesz, słysząc o  blokadach przeprawy pod Kanałem La Manche spowodowanych próbami szturmowania pociągów przez imigrantów z Afryki? Pewnie współczujesz tym ludziom. Może nawet ich po cichu rozumiesz, w końcu Polak na drugie imię ma „emigrant”. Uciekinierzy z regionów objętych wojną, imigranci zarobkowi to biedni ludzie. Toną na przeładowanych stateczkach, duszą się w szmuglujących ich ciężarówkach, przechodzą gehennę w drodze do ziemi obiecanej. Tylko…

… no właśnie. Ich ziemia obiecana nazywa się Europa. Twoje terytorium. A terytorium trzeba bronić przed obcym. To instynkt.  Przykryty cieniutką kołderką cywilizacji. Wystarczającą w czasach pokoju i dobrobytu. Zbyt krótką, gdy pojawiają się pierwsze symptomy zagrożenia.

Instynkt się budzi:

  • narastają ataki na ośrodki imigracyjne w Niemczech
  • radykalizują się wypowiedzi niepoprawnych politycznie liderów niektórych europejskich państw
  • prezydenci i premierzy nie mogą dojść do porozumienia w kwestii rozlokowania uchodźców w poszczególnych krajach
  • rośnie fala nienawiści, jaka przetacza się przez polski internet (poczytajcie komentarze Polaków pod dowolnym newsem na temat uchodźców – „Niech zdychają” to najłagodniejsze z określeń)

A to dopiero początek. Okrzyk WON STĄD! stanie się jeszcze głośniejszy, niebezpieczniejszy, w końcu – krwawszy. I oczywiście wywoła odwet. Tak się stanie, jeśli tzw. „główny nurt politycznie poprawnego myślenia” nie weźmie wreszcie pod uwagę ludzkiej natury. Która jest w gruncie rzeczy obrzydliwa. Nasza historia nie bez przyczyny jest historią wojen, mordów i grabieży. Po prostu człowiek to zwierzę polityczne. Masy budują tożsamość w opozycji do innych. Obcych.

Nawet, jeśli pojedynczego człowieka porusza praca Banksy’ego, którym zilustrowałam ten post. Nawet, jeśli rozpacz wywołuje w nim zdjęcie wyrzuconych przez morze zwłok małego syryjskiego chłopca, który nie dotarł do portu przeznaczenia.

Nawet wtedy. Nie łudźmy się. Skonstruowaliśmy sobie świat, w którym albo my ich, albo oni nas. To smutne. To straszne. To prawdziwe.

A ja i tak trzymam kciuki za to, że ponure prognozy, o których myślę i obawiam się pisać wprost nie sprawdzą się.

Oby – wypijcie za to dzisiaj. W końcu mamy piąteczek 😉

Wasza Złoto Usta

 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozoficznie, Publicystycznie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s