Uległość [recenzja i co nas czeka]

HouellebecqUleglosc135x202.indd„Uległość”  pochłonęłam w kilka godzin, bo to po pierwsze książka świetnie napisana. Po drugie taka, jakie lubię: przenikliwie złośliwa satyra na dekadencką Europę. Bogata w smaczki intelektualne i odwołania filozoficzne. Niepozbawiona plastycznych i sugestywnych scen wyuzdanego seksu. Houellebecq to prawdziwy francuski myśliciel – pełną gębą a nawet innymi częściami ciała!

Absolutnie nie zgadzam się, iż „Uległość” jest w jakimkolwiek stopniu antyislamska. Ona nie jest ani pro, ani antyislamska! W ogóle nie jest o islamie. Jest o kondycji współczesnej Europy. Moralnej, intelektualnej, mentalnej kondycji, a raczej jej braku. Co robi europejski myśliciel początków XXI wieku? Nic nie robi. Żyje z nikomu niepotrzebnych wykładów o literaturze, której nikt nie czyta. Wlewa w siebie hektolitry alkoholu. Syci się wyrafinowanym jedzeniem. Sensu życia szuka w płatnym seksie, a największe bytowe spełnienie osiąga, gdy dziwka-studentka umiejętnie liże go po genitaliach. Nie żeni się, bo jest przecież zbyt młody na stały związek. Fakt, ma dopiero 44 lata…

W tym samym czasie, nie tyle za jego plecami, co obok, raczej jawnie, odbywa się demontaż zepsutego świata, w jakim żyje europejski intelektualista. Powoli, ale konsekwentnie podcinane są podstawy Republiki. Ateistyczny nihilizm zgina kark przed dyktatorską ideologią totalną. Faszyzm ściera się z wszechislamem („Islam będzie polityką, albo nie będzie go wcale” ajatollah Chomeini), który jest jego drugim obliczem, nie zaś przeciwieństwem. Bardziej z powodu zbiegu okoliczności, niż z jakichkolwiek innych przyczyn, to islam zwycięża. Demontaż przyspiesza. Świat intelektualisty-nihilisty zmienia się z dnia na dzień. Ale on nie walczy. Nie bardzo wie, o co miałby walczyć. Nie bardzo też potrafi. I wreszcie – nie bardzo chce. Bo tak naprawdę, komu to przeszkadza, że kobiety wycofują się z przestrzeni publicznej? Że wracają do domów, by prać, gotować i świadczyć darmowe usługi seksualne? W sumie, to nawet wygodne. Właściwie tak powinno być!

O czym dobrze wiedzą i faszyści i wszechislamiści i dyktatorzy wszelkiej maści.

Bardzo dobra, bardzo smutna książka. Obawiam się, że prorocza. Nasz świat, nasza Europa pewnie tak właśnie skończy. Skona po cichu, bez sprzeciwu ze strony intelektualnych elit, zajętych konsumpcją. Szeroko pojętą.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Publicystycznie, Recenzyjnie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s