Niewolnica ISIS [recenzja przedpremierowa]

niewolnicaJazydzi to dosyć tajemniczy kurdyjski lud, zamieszkujący pogranicza Iranu, Iraku, Turcji i Syrii. Ich największe skupisko to wioseczki w pobliżu Mosulu. Religia jazydów jest odmienna od chrześcijaństwa, sunnickiego islamu, czy nawet islamu szyickiego, z którym wyznawcom jazydyzmu jest najbardziej po drodze, choć nie do końca. Niektórzy religioznawcy lokują jazydyzm gdzieś między szyizmem, a zaratusztrianizmem. Pobożny jazyd wierzy, że Bóg zadziałał na początku – stworzył świat, by potem przekazać go w „zarządzanie” aniołom. Jeden z nich -Anioł-Paw – zbuntował się i trafił za to do piekieł. Skruszony, błagał o zmiłowanie, i wiecie co? Bóg mu wybaczył, przywrócił go do swojej chwały, a piekło przestało istnieć. Aniołowie nadal opiekują się światem, Bóg nadal się nim nie interesuje, ale potrzebuje ludzkiej pomocy w walce ze złem. Dlatego Jazydzi dążą do doskonałości. Dlatego wyrzekają się przemocy. Dlatego są idealnymi ofiarami dla wyznawców innej, bardziej wojowniczej religii. Islamu.

Relacja między muzułmańską większością i jazydzką mniejszością przypomina mi nieco sytuację z przedwojennej Europy, gdzie dominujący chrześcijanie raz na jakiś czas, sprowokowani a to epidemią, a to głodem, a to sytuacją polityczną, urządzali pogromy swoim żydowskim sąsiadom. Na Bliskim Wschodzie od wieków to samo dotyka jazydów. W pamięci ich społeczności wciąż żywa jest wiedza o siedemdziesięciu dwóch pogromach. Ten, który na naszych oczach funduje jazydom Daesz, jest siedemdziesiąty trzeci.

Jazydów, tych czcicieli szatana, gorszych od szyitów, gorszych nawet od chrześcijan, należy usunąć z terenu przyszłego kalifatu. Wygnać, a jeszcze lepiej: mężczyzn zabić, kobiety i dzieci wykorzystać. Chłopców wychować na przyszłych fanatycznych żołnierzy wojującego sunnizmu, dziewczynki… No cóż. Wiadomo, po co Bóg stworzył kobietę, prawda? Kobiecie przynależna jest rola służącej, seksualnej niewolnicy i inkubatora. Matki przyszłych samobójczych wojowników dżihadu. Ile jest warta taka kobieta? Tyle, ile zechcesz za nią zapłacić.

Nihil novi sub sole 😦

Dżinan, bohaterka i narratorka książki pt. „Niewolnica ISIS” ma wiele szczęścia. Została co prawda porwana, została sprzedana, mało brakowało, by umarła z powodu niewyleczonego zapalenia nerek, ale w niewoli udało jej się uniknąć hańby (jazydzi, podobnie jak muzułmanie, traktują zgwałconą kobietę jak zhańbioną, wykluczając ją ze społeczności), zaś po trzech miesiącach uciekła z niewoli i odnalazła bliskich. O tym, co ją spotkało, zdecydowała się opowiedzieć Thierry’emu Oberlé, który spisał jej wspomnienia i wydał je w formie książki.

Czy warto sięgnąć po tę lekturę? Moim zdaniem wręcz należy. Nie dla walorów literackich, choć losy Dżinan zostały nakreślone sprawnym piórem, ale raczej dla samej historii. Mamy oto zwyczajnych, niemieszających się do wielkiej polityki ludzi, biednych, skromnych, starających się nikomu nie wadzić (jazydzi przez wieki nauczyli się być „niewidzialni”), którzy jednak samym swoim istnieniem drażnią innych ludzi. Są (oczywiście!) odczłowieczani, przypisuje się im (oczywiście!) diabelskie cechy, uznaje się ich (oczywiście!) za niegodnych życia na ziemi. Czyni się z nich towar, współczesnych niewolników, o których nie dba się za bardzo, bo łatwo zdobyty, niewolnik jest tani, zastępowalny, a przede wszystkim, nie budzi żadnych pozytywnych uczuć. Można z nim zrobić, co tylko się chce. Na chwałę Allaha, choć moim zdaniem żaden Bóg ani Prorok nie ma z tym nic wspólnego. Mechanizm odczłowieczania jednych ludzi i „nadczłowieczania” ich kosztem innych ludzi jest bardzo zwyczajny. Bardzo właściwy wyprostowanej nagiej małpie. Religia, rasa, narodowość, poglądy polityczne są dla wściekłej nagiej małpy tylko pretekstem do tego, by bezkarnie grabić, mordować, gwałcić, a potem jeszcze bezczelnie oczekiwać za to nagrody w zaświatach.

Przeczytajcie relację Dżinan. Przeczytajcie, by sobie uświadomić, że te okropieństwa dzieją się nie za siedmioma górami i za siedmioma lasami, dawno, dawno temu. One mają miejsce tu i teraz. Tuż za granicą naszego świata. I wbrew pozorom, robią to nie dżihadyści jazydom. Robią to ludzie ludziom. Jak zawsze.

 

 

 

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Recenzyjnie i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s