Psie pole [recenzja]

Na lubimyczytac.pl jej nie znalazłam. Musiałam dodać książkę sama i teraz wreszcie znajdziecie ją na portalu, wpisując „Andrzej Braun”, albo „Psie pole”.

To moje pierwsze zetknięcie z twórczością Brauna – poety, powieściopisarza, reportera i eseisty. Łodzianina z Bałut. Boże, jakże ja lubię takie pierwsze kontakty! Jakże kocham poetów, którzy porywają się na pisanie prozy! Gdyby to ode mnie zależało, wszystkie powieści pisaliby poeci. Wówczas może uniknęlibyśmy modnej, a znienawidzonej przeze mnie mody na pisanie tak proste, że aż prostackie.

U Brauna w „Psim polu” nie ma nic prostackiego. Jest za to poetyka dzieciństwa i młodych lat przeżytych w przedwojennej Łodzi, socjalistyczno-komunistycznym mieście wielkiego biznesu, robotników i biedoty. Mieście Polaków, Żydów, Niemców. Mieście, w którym niczym w rozgrzanym do granic możliwości tyglu gotowała się wielokulturowość. W samym centrum tego miasta żył on – mały chłopiec z inteligenckiej rodziny. Pochodzenie polsko-niemieckie z wyraźnym ukierunkowaniem w stronę tej pierwszej tożsamości. Cienie, ślady, opowieści o lepszej przeszłości. Jakaś ciotka, babka z majątkiem i szlachetnym nazwiskiem. Duża familia, częste spotkania, magia wakacyjnych wyjazdów i mimo wszystko – urok codzienności na Bałutach. Dzielnicy najdelikatniej mówiąc nienajlepszej.

Andrzej Braun ma talent do pamiętania i ożywiania swoich wspomnień na nowo. Ma świetne oko, ale i pióro. Potrafi oddać atmosferę tamtych międzywojennych czasów, pozytywy i negatywy dorastania w nich, narastające konflikty polityczne, ideologiczne, wreszcie – narodowe i etniczne. Zuchwałość młodzieńca w niespokojnych, coraz bardziej niespokojnych dniach. Beztroskie oczekiwanie wojny w tle spraw poważnych – pierwszych miłości, egzaminów maturalnych, przyjaźni. Umiłowanie niemieckiego języka i niemieckiego romantyzmu w kontraście z nienawiścią niemieckiej buty, militaryzmu, dążenia do zniszczenia.

Lektura zdecydowanie warta polecenia.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzyjnie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s