Hobby: praca!

bananTrochę się martwię.

Martwię się mianowicie dlatego, że w trakcie prowadzonej ostatnio pogłębionej autoanalizy – wiecie, kryzys wieku, te sprawy – odkryłam, iż moją ulubioną życiową czynnością jest ni mniej, ni więcej, jak PRACOWANIE.

Martwię się, bo z licznych ziomkowych opowieści, tudzież z prasy, radia i telewizji, że o internetach nie wspomnę wnoszę, iż pracowanie to najgorsza zmora, koszmar i byle do emerytury, ewentualnie renty, jak Bóg, anatomia z fizjologią oraz ZUS da.

Martwię się, może trochę na zapas, bo jakbym tak musiała kiedyś komuś jakieś CV przesłać, to co ja biedna wpiszę w sekcji: „hobby”? Normalni ludzie wymieniają w niej wiadomo – podróże (loty tanie, więc wokół sami globtroterzy), dobra książka (bo choć czytamy coraz mniej, to za to, jak widać – książki chętnie jemy, byle dobre były), sport (statystyki mówią, że uprawiany zwykle z kanapy, ewentualnie na zakupach w Decathlonie), a ja co? Hobby – praca???

Przecież nikt nie uwierzy.

A tymczasem ja bez pracy usycham. Na wakacjach tęsknię smutna i, dla rozrywki, coś tam piszę na zapas, w głowie, na stracenie. Na spacerze układam listę spraw „to do”. Właściwie non stop ją układam od nowa, a potem radośnie realizuję, aż odhaczę ostatniego ptaszka… Wówczas wpadam w panikę, bo jak to tak? Co to znaczy wolne popołudnie??? Ratunku, dajcie mi coś do zrobienia!

I nie, nie chodzi o pieniądze, choć oczywiście skoro „bez pracy nie ma kołaczy”, to analogicznie i przeciwnie przysłowie też działa. Z tym, że niekoniecznie i nie zawsze, bo pracować lubię i za grosz i bez grosza także, pro publico bono że tak powiem, kto mnie lepiej zna, ten wie.

Oczywiście, bywam zmęczona. Jak każdy. Oczywiście, czasem robię sobie wolne od pracy. Pół godziny luzu czekając na to, aż gotowana zupa dojdzie do stanu jadalności. Co wtedy robię?

A nic nie robię, felietony sobie piszę 😉

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Hobby: praca!

  1. ERRATA pisze:

    Kluczem do sukcesu jest znalezienie pracy, którą się lubi po prostu lubi. Inaczej jedna trzecia
    naszego życia staje się horrorem. Ewentualnie jedna druga, jeśli nie liczyć snu! 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s