A droga długa jest…

– Trzeba żyć – powiedziała K. i ruszyła w górę.

– Trzeba żyć – zgodziłam się. – Jest później, niż nam się wydaje – dodałam i poszłam śladem K.

Czekacie na coś konkretnego? Na szczepienie, na koniec lockdownu, koniec pandemii, na wakacje, na los szczęścia, na miłość, na cokolwiek?

Czekanie, marzenie, odmierzanie życia kolejnymi kreskami w kalendarzu jest jakimś na to życie sposobem. Jest to życie skokowe – od do. A czasem jest to życie wspinaczkowe – do i do. A jak już się dotrze na wymarzony szczyt, osiągnie cel, dożyje do dnia W, to co wtedy? Wieczna szczęśliwość, czy schodzenie w dół aż do samego końca? Do podnóża, od którego zaczęło się podróż…

A co z widokami? Co ze zmęczeniem nóg, oszalałymi uderzeniami serca, rozkosznym bólem w płucach? Co z drzewami, ptakami, landszaftami i ludźmi, których się pod drodze mijało? Czy się rejestrowało trasę, czy się w niej przystawało w zachwycie, czy tylko dalej-prędzej-mocniej-lepiej?

Trzeba żyć. Żyć nie tylko oczekiwaniem, nie tylko nadzieją, nie tylko wizją celu. Trzeba żyć po prostu – tu i teraz. Każdą sekundą, minutą, godziną i dniem. Trzeba żyć, bo nigdy nie wiadomo – może być później, niż nam się wydaje.

A szczytu i tak nie widać, bo jest za chmurami. Możliwe zresztą, że go tam wcale nie ma. Możliwe też, że po prostu źle wybraliśmy trasę. Dowiemy się tego na jej końcu. I wtedy będzie nam głupio – bo nie dość, że nie zdobyliśmy szczytu, to jeszcze niczego nie zapamiętaliśmy z drogi.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Recenzyjnie i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s