Lepiej nie drażnić matek

Obserwuję na Insta profil ukraińskiej artystki @Olga.art. Odkąd wybuchła wojna, Olga otrzymuje od swoich rodaków zdjęcia ich utraconych bliskich z prośbą, by ich namalowała. Właśnie tak – jako niebieskie dusze, które wciąż są wśród nas. Olga maluje i udostępnia ich krótkie historie po ukraińsku i po angielsku. Pisze, że to bardzo ciężkie doświadczenie. Zostać zalaną taką falą nieszczęścia.

Obserwuję u Olgi te smutne świadectwa wojny i tak sobie myślę, że kiedyś, gdy wojny przechodziły przez rozmaite ziemie regularnie, ludzie wcale nie żyli w tzw. „pełnych rodzinach”. Mężczyźni ginęli w walkach. Kobiety umierały przy porodach. Dzieci – te które przeżyły ospę, odrę, koklusz, gruźlicę i inne dziecięce nieszczęścia (w tym miejscu ukłony dla antyszczepionkowców), dorastały w rodzinach niepełnych, albo częściej nawet patchworkowych, bo jednak kobita, chłop w gospodarstwie jest potrzebna/potrzebny, więc miewało się macochę albo ojczyma. Czasem oboje. Tzw tradycyjna rodzina typu 2+ileś tam dzieciaków nigdy naprawdę nie istniała. Owszem, do grobowej deski, ale do grobu było dość blisko.

Medyk z Azowstalu, póki żyje, apeluje do świata o pomoc. Ludzie umierają mu na rękach, bo nie ma już antybiotyków. Zwykłych antybiotyków, które… ratują życie (tu pozdrawiam szamanów wszelakich pseudoterapii, strukturyzowanej wody i lewoskrętnej witaminy C).

Rosjanie podobno swoich ciężko rannych żołnierzy pozostawiają na polu bitwy, by umarli. Niektórych nawet celowo przejeżdżają czołgami. Widziałam filmiki, nie wiem, może to były fotomontaże, choć wątpię. W każdym razie przerażające. Swoich zmarłych nie wywożą za bardzo do Rosji, pewnie po to, by nie epatować opinii publicznej masowymi pogrzebami. Rodziny nie wiedzą, dlaczego syn milczy.

W matkach żołnierzy tkwi zdaje się w Rosji jedyna realna siła do buntu. Lepiej nie drażnić matek.

Post zilustrowałam jedną z grafik wspomnianej na początku artystki – mam nadzieję, że się nie pogniewa 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Filozoficznie, Publicystycznie i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s